Piotr Aszyk wsadzil kij w mrowisko, ale kijem tym zakrecil Leszek Smykowski, posel KPN z okregu szczecinskiego oraz Zbigniew Frost, byly posel, szef obszaru III KPN (obejmujacego 4 wojewodztwa: slupskie, gdanskie, elblaskie i olsztynskie).
2 lipca obaj zostali zawieszeni przez Moczulskiego; tak w prawach czlonkow partii, jak i klubu poselskiego KPN. Nieco wczesniej (25 czerwca) Smykowski wystosowal oficjalne pismo do Szefa Centralnego Kierownictwa Akcji Biezacej (najwazniejszego organu KPN), Michala Janiszewskiego, krytykujace niefrasobliwa polityke finansowa centrali warszawskiej. Cofnal przy tym zgode na przelewanie na jej konto srodkow finansowych, otrzymywanych z Kancelarii Sejmu (na prowadzenie wlasnego biura poselskiego). Podobne w tresci wystosowal Aszyk. W tydzien pozniej przystapili do zbierania podpisow pod wnioskiem o przeprowadzenie Nadzwyczajnego Kongresu KPN.
Samowola legionistow nie mogla ujsc im plazem. 23 lipca Rada Polityczna usunela niepokornych z szeregow partii. 30 lipca w Pruszczu Gdanskim odbyl sie zjazd okregu i pierwsza proba pacyfikacji nieprawomyslnych kapeenowcow.
Obrady rozpoczeto dwugodzinna przepychanka proceduralna. Delegacji centrali przewodzil Adam Slomka, roszczac sobie pretensje do przewodniczenia zjazdowi. Formalnie, prowadzil je wojt gminy Pruszcz, czlonek KPN, ktory ani myslal oddac mikrofon uzurpatorowi z Warszawy. Pod naciskiem zebranych delegatow, dalsza czesc obrad poprowadzona zostala przez Zbigniewa Frosta. Atmosfera z minuty na minute rosla w temperaturze. Skonczyly sie argumenty i gore zaczely brac emocje. Nikt z zebranych nie chcial sluchac przybylych z centrali. Jednomyslnie popierano grupe reformatorska.
Po formalnym zakonczeniu obrad, Slomka oznajmil wszem i wobec, ze okreg gdanski zostaje rozwiazany. O ile ktos chce pozostac w partii, ma zglosic sie do jego samochodu. Na ponad sto kilkanascie osob, do owego samochodu zglosila sie tylko jedna osoba. De facto - mieszkaniec Olsztyna. Za swoj "wyczyn" zostala nagrodzona mianowaniem na szefa obszaru, na miejsce Frosta.